Dziecko w Amazonii

Jak często pochylacie się nad znudzonym dzieckiem, które w sobie nosicie? Jak często otwieracie klatkę, do której go zapędziliście w obawie przed krytycznym zewnętrzem? Jak często pozwalacie mu zabierać głos? Zawsze? Często? Czasem? Rzadko? W ogóle? Reklamy


Nie pytasz już

” Czas, czas olśnienia, bo znajdziesz sens, Nie pytasz już I wiesz, jak  życie bardzo dziwnie toczy się, Że to co dziś jest klęską, jutro szczęściem jest „ Słowa Słowa, słowa, słowa Z nich to najgłupsze – nie wiem Teraz wiem też jest niewygodne Więc reszta musi pozostać milczeniem. Lecz nie dla mnie to złoto,… Continue Reading


Świat czarnych łabędzi

  Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą; każ- dy stanowi ułomek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona, tak samo jak gdyby pochłonęła przylądek, włość twoich przyjaciół czy two- ją własną. Śmierć każdego czło- wieka umniejsza mnie, albo- wiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto ni- gdy nie pytaj, komu bije… Continue Reading