Aparycja roku 2016

Każdy moment jest dobry do analizy siebie, swoich dokonań, niepowodzeń, ilości rozdanych uśmiechów i objętości przygarniętej tkanki tłuszczowej. Ja szczególnie lubię pozwalać sobie na taki osobisty rozrachunek z samą sobą w okolicach września, kiedy kalendarz bezkarnie przypomina mi o zmianie wiekowego datomierza lub końcem grudnia, wraz z upływem kolejnego roku. Czyli akurat teraz, o zmierzchu… Continue Reading


Caqui

Ze znajomościami jest jak z caqui. Historie doprawdy układają się tak samo. Ich zaranie rozpoczyna się od miejsca, w którym obce nam do tej pory wnętrze owocu, rozpoczyna proces naszego uwodzenia. Kusi słodkim zapachem, nieskazitelnie gładką powłoką. Lśniąca w dziennym blasku skórka wygląda naprawdę obiecująco. Przyjaźnie się uśmiecha, sprężyście reaguje na nasze muśnięcia, powierzchni draśnięcia.… Continue Reading


W muralnym uśmiechu

Dymu szczelina Ślepej myśli godzina W górę skronia zadarte Dzierżą przepustki uśmiech Het tam do płomiennych zaświatów Gdzie sumień nieczystych lawina Siwa czupryna Złoto w swych ubytkach ukrywa W łotrowskim ust zbliżeniu Metal nozdrza rozrywa Zimnej woli poświata Wojenny plan przebłyska Usta ku wymianie ślin nastawione Pierwszej śmierci wilgoci kataliza Słowiański oczu kryształ Sama jęk… Continue Reading


Mono

Bo ja bym chciała w trybie mono. By mowa była mono, dusza i zalęgłe tam uczucia były owe. By język lizał monotematycznie. I w tym trybie nadgryzały zęby. By słów semantyka była jednolita, bez siania wątpliwości co do swych przesłanek. By oczy świeciły mono radarem i tym sposobem rozjaśniały ścieżki przynależność. By nigdy nie mąciły… Continue Reading


Złośnica bez skazy

Akceptacja rzeczywistości jest w istocie skomplikowanym i bardzo wymagającym zadaniem. Czynników do swobodnego przyswojenia jest całe mnóstwo i być może jeszcze więcej. Zabawny jest również fakt, że niektórzy z nas zostali w tej kwestii naznaczeni – ich przywilej sprowadza się do szerszych horyzontów zatwierdzenia. Biedacy musieli zaakceptować (nadprogramowo) nadane im imię. Przyznaję, sama ciągle przechodzę… Continue Reading