Non omnis moriar

Od czwartku towarzyszy mi egzystencja w kruchej bańce mydlanej. Zamknięta w jej sferze, jestem głucha na ataki prasy, komentarze dziennikarzy, wyznania wielkich tego świata. Wybrałam nieświadomość. Nieświadomość faktu samobójczej śmierci Chrisa Cornella. Ta nieświadomość jest jednak przyzwoicie świadoma faktu, że niedługo jej egzystencja dobiegnie kresu i nawet blado nie śmiem przypuszczać co wtedy nastąpi. Czy… Continue Reading